Jezioro Como od strony Como - urocze miasteczko w Lombardii | Przewodnik i trasa zwiedzania

Como, to był nasz drugi przystanek na trasie po Lombardii. To miasteczko nas totalnie zauroczyło i dopiero tam zaczęliśmy odczuwać prawdziwie włoski klimat.


DOJAZD

My do Como jechaliśmy z Mediolanu. W tej okolicy świetnie rozwinięta jest kolej i przede wszystkim jest bardzo atrakcyjna dla naszego portfela. Jechaliśmy liniami Trenord i zapłaciliśmy 21 zł za osobę. Pociąg jedzie około godzinę, po drodze mijamy bardzo malownicze krajobrazy. Bilety zamawialiśmy na portalu Omio - jeśli nigdy jeszcze nie dokonywaliście tam rezerwacji, przygotowaliśmy dla Was kod, dzięki któremu otrzymacie 10 euro na pierwszą podróż - zuzanp9t1y4u.

Jeśli jedziecie z Bergamo do Como to i tak nieunikniona jest przesiadka w Mediolanie, wtedy bilet wyniesie nas 40 zł.



HISTORIA MIASTA

Początkowo Como nosiło nazwę Comum. Zostało podbite przez Rzymian w 196 r.p.n.e. i stało się rzymską kolonią pod rządami Juliusza Cezara. W XI wieku po zmaganiach z Lombardami i Frankami stało się wolną gminą. Wkrótce potem, w 1127 r. zostało jednak zniszczone przez mediolańczyków za to, że mieszkańcy stanęli po stronie cesarza Fryderyka I Barbarossy, podczas konfliktu z Ligą Lombardską (sojusz miast północnych Włoch). Como zawarło pokój z Mediolanem w 1183 roku, a w 1335 r. znalazło się pod panowaniem Visconti i Sforzów z Mediolanu. W tym okresie przemysł jedwabny i handel wełną odgrywały ważną rolę w mediolańskiej gospodarce. Później miasto przeszło kolejno pod panowanie hiszpańskie, francuskie i austriackie, dopóki nie zostało wyzwolone przez Giuseppe Garibaldiego, w 1859 r. i stało się częścią włoskiego królestwa.


Nazwa miasta była częścią terminu maestri comacini („mistrzowie Como”), określającym cechy murarzy, architektów i dekoratorów, którzy w średniowieczu szerzyli styl lombardzki w całej Europie. Ich ceglane lub wykładane kamieniami ściany, doskonała zaprawa i inne osiągnięcia konstrukcyjne i stylistyczne są nadal widoczne na budynkach liczących ponad tysiąc lat.


CO WARTO ZOBACZYĆ

To dość mała i niezbyt popularna miejscowość, ale za to bardzo urokliwa. Przede wszystkim znajduje się nad słynnym Lago di Como, więc to już jest wielka atrakcja.


Pierwszy przystanek nad samym jeziorem - Villa Olmo, czyli najbogatsza rezydencja w okolicy. Widać ją było tylko zza płotu, jednak przed nią rozciągały się przepiękne widoki.



Tutaj wszystko jest "niedaleko", więc po prostu spacerowaliśmy mijając kolejne miejsca na mapie. Przez przypadek trafiliśmy na Aero Clubu, czyli mogliśmy w garażach zobaczyć hydroplany. Jeśli macie odrobinę szczęścia - jak my - to będziecie mogli zobaczyć jak wzbija lub ląduje się taka maszyna.


Kilka kroków dalej przed oczami pojawia nam się Tempio Voltiano, muzeum poświęcone Allesandrowi Volciemu, który wynalazł baterię. Przy tarasie w słoneczny dzień możecie zaobserwować sporo jaszczurek.


Dalej znajduje się most prowadzący w głąb jeziora. Na samym końcu stoi rzeźba z fontanną Life Electric. To znak rozpoznawalny tego miasta.


Następnie zaczęliśmy się oddalać od wody i zmierzyliśmy w stronę starego miasta, gdzie czekała na nas katedra Cattedrale di Como.



W sumie całe zwiedzanie Como zajęło nam około 2-3 godziny.


PLAN


NOCLEG

Zarezerwowaliśmy bardzo mały, jednak wygodny, czysty i stylowy pokój z łazienką i balkonem w hostelu Megaride Guest House (>klik<). Płaciliśmy 166 zł, czyli 83 zł za dobę za osobę. Pokoje były tematyczne, my trafiliśmy na Marilyn Monroe. Lokalizacja genialna - tuż przy katedrze.

Jeśli po raz pierwszy będziecie dokonywać rezerwacji na Bookingu, przygotowaliśmy dla Was specjalny kod na 50 zł zniżki! >SZCZEGÓŁY TUTAJ<

zdj. booking

PAMIĄTKI

Pamiątki możecie kupić na pojedynczych stoiskach / kioskach przy katedrze lub na placu Piazza Cavour.


GDZIE ROBIĆ ZAKUPY

Zakupy spożywcze najlepiej robić w marketach, polecam Carrefour, który znajdziecie prawie wszędzie. Pizzę dobrze jest kupić w piekarniach.

GDZIE ZJEŚĆ

Byliśmy tam zaledwie jeden dzień, dlatego poszliśmy na makaron do Ristorante da Pietro - za poniższe porcje zapłaciliśmy 8 euro - każda, dlatego jeśli porównujemy europejskie ceny, to ten region do najtańszych nie należy. Po południu skusiliśmy się także na przepyszne lody w Larius Gelateria Cavour.



Do zobaczenia na szlaku!

5 komentarzy:

  1. Bardzo fajny, treściwy przewodnik z pięknymi zdjęciami! Na widok lodów i włoskiego makaronu aż zgłodniałam :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam odkrywanie miejsc, które nie są tak bardzo znane, urocze miasteczko, ma niesamowity urok 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Ahhh, uwielbiam takie przewodniki! Treściwie, z uwagą na wiele cennych informacji <3
    Może kiedyś mi się przydadzą... z pewnością chciałabym by tak było.
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale śliczne miejsce aż chce się tam być :) Życzę więcej udanych wypraw

    OdpowiedzUsuń
  5. Jezioro Como to dla mnie jedno z bardziej magicznych miejsc na świecie. Często wracam i za każdym razem zapiera dech :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2019 Kierunek świata | blog podróżniczy , Blogger